A za rządów p0lszewickiej hołoty nie wyszli z grupy. A ten tu się wymądrza. A słoma z butów nadal wystaje. 01 Dec 2022 11:21:28
Żelazowska z PSL to prostaczka. Nie potrafi się zachować. Słoma z butów na kilometr. #minela8. 23 Jun 2023 07:26:01
sie 31, 2023. o godzinie 16:38. Baloty słomy wysypane na rondzie przez pomyłkę, bo miały wylądować przed ratuszem. Anonim mówi: sie 31, 2023. o godzinie 15:17. Kamień to wieś słoma z butów każdemu wystaje. Anonim mówi: sie 31, 2023.
Niedoceniona słoma - zboże to nie tylko ziarno. Łukasz Chmielewski Opublikowano: 15-08-2014, 08:12 | Aktualizacja: 19-08-2014, 11:53. 4. Fot. Adobe Stock 8 listopada 2022. Mówiąc o zbożu, mamy na myśli zazwyczaj główny produkt - ziarno. W jego cieniu pozostaje drugi cenny surowiec będący produktem ubocznym uprawy zbóż - słoma
4.2K views, 27 likes, 3 loves, 33 comments, 51 shares, Facebook Watch Videos from Fakty Po Mitach: SŁOMA ZBUTÓW..!!! Najpierw "marszałek" Terlecki do posła Sławomira Nitrasa rzekł w sali posiedzeń
panie w rejestracji izby przyjęć/ostrego dyżuru bez serca i bez kompetencji miękkich, pan pielęgniarz maciej, aż przykro mówić, ale słoma z butów wystaje pyta się "po co ksiądz?", kiedy poprosiliśmy szpitalnego kapelana o wizytę u bliskiej nam osoby, a to podobno nasza, polska służba zdrowia, tylko bez serca za to za nasze
SŁOMA Z BUTÓW / skarpety stopki - Nadwyraz.com, w empik.com: 24,99 zł. Przeczytaj recenzję SŁOMA Z BUTÓW / skarpety stopki. Zamów towar z dostawą do domu!
@alburaqrumak @JkmMikke Ooo i wyszła słoma z butów, to jest ta wasza tolerancja? Prześlij link albo źródło swoich oskarżeń, albo jesteś zwykłym nie wychowanym kłamcą. 22 Dec 2021
Wszystko to prawda. Dodałbym jeszcze, że ta kreacja PO na partię ludzi inteligentnych, światowych, tak naprawdę działa na ludzi ograniczonych umysłowo, o wąskich horyzontach, nuworyszy, którym słoma z butów wystaje, ale którzy potrzebują swoistej nobilitacji. Ta nobilitacja
Ewidetnie widać brak panskiej kultury osobistej, słoma z butów wystaje. Smutne musi być pańskie życie żeby dowartościować się czyimś kosztem. Choroba nie nauczyła Pana pokory, szkoda.
yAw7. Opublikowano: 2021-10-21 17:22: Dział: Polityka Czy można brylować na salonach w butach, z których wystaje słoma? Można, Radosław Sikorski jest tego przykładem Polityka opublikowano: 2021-10-21 17:22: autor: Fratria Dawno już w dyskursie publicznym zostały przekroczone wszelkie granice dobrego wychowania, zwanego kiedyś savoir-vivrem czy też kindersztubą. Obelgi, obraźliwe słowa, pogarda, to wszystko mieści się w arsenale politycznych narzędzi, używanych przez polityków by pognębić, albo – stosując to dzisiejsze ordynarne słownictwo – zgnoić przeciwnika. I co? I nic. Polityk, posługujący się chamstwem, wulgarnością i podłymi epitetami jest łakomym kąskiem dla mediów, bo zwiększa oglądalność, liczbę „kliknięć” czy cytatów. Polityków, nie mających „zdolności honorowej” ( a kto by tam wiedział, co to kodeks Boziewicza!) bez żadnych oporów zaprasza się na dziennikarskie salony, bo na tych politycznych dawno już się zadomowili i nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, żeby stosować jakiś towarzyski ostracyzm. Zaproszenie na jutro do jednej z najbardziej popularnych radiowych audycji dostał Radosław Sikorski, tuz po tym, jak się popisał na Twitterze chamskim wpisem pod adresem koleżanki z Parlamentu Europejskiego, Beaty Kempy. Mogę zrozumieć, że szczerze Sikorski nienawidzi prawicy i Solidarnej Polski, której Kempa jest politykiem i jego niespełnione marzenie o „dorżnięciu watahy” może go wpędzić w głęboką depresję przeradzającą się w czystą nienawiść, ale wulgarny komentarz, na który pod adresem kobiety nie zdobyłby się nawet dawny menel spod budki z piwem (piszę „dawny” bo po pierwsze nie ma już budek z piwem, a dzisiejsi „menele” nawet do pięt nie sięgają tym dawnym, którzy przechodzącym paniom się kłaniali i mówili „Szanowanko, psze pani, może dwa złote dorzuci pani do piwka?”) jest czymś tak kuriozalnym, chamskim i ordynarnym, że powinien raz na zawsze przekreślić wszelkie publiczne i polityczne aspiracje kogoś, kto podaje się za oksfordczyka i leczy swoje kompleksy udając arystokratę „na dworze” w Chobielinie. Prawdziwa przedwojenna arystokratka, którą miałam zaszczyt znać, mawiała „obrażają się tylko służące” (wybaczmy ten protekcjonalizm, bo chodziło o przedwojenne służące, a nie dzisiejsze cenione „pomoce domowe”) i zapewne ludziom z tą „przedwojenną” klasą nie przychodzi do głowy, by na kogoś, kto z ubłoconymi butami ze słomą z nich wystającą wkracza w ich osobistą sferę „się obrażać”. Po prostu traktują go jak powietrze, nie dopuszczają do towarzystwa, wykreślają z kręgu znajomych czyli odnoszą się z ostracyzmem (drugie zapomniane słowo, określające pewne formy zachowania). Były minister spraw zagranicznych, czyli jakby nie było dyplomata, radzi publicznie europarlamentarzystce, także byłej minister, by „walnęła się w zatłuszczony łeb”, bo ośmieliła się złośliwie napisać, że „nienawiść do polskich symboli to ciężka choroba” i gdyby ugrupowanie (obecne) Sikorskiego dalej rządziło, to polskiej flagi nie byłoby na czym wieszać. Ale Radosław Sikorski także wcześniej pozwalał sobie na seksistowskie i wulgarne uwagi pod adresem kobiet i czynił to najchętniej prywatnie, w męskim towarzystwie, którego rechot w odpowiedzi na tego typu występy Europejczyka, oksfordczyka i „ziemianina” nadymał jego ego do jeszcze większych rozmiarów. Nagrania tych męskich rozmów ujrzały światło dzienne i mogliśmy usłyszeć o pewnej urzędniczce MSZ, że jest „biurwą”, jakąś „p..dą ,wiesz, taka, zamiast ją dowartościować, przep…lić jak trzeba, to dał jej jakieś biuro” i „zemściła się suka”. W tej samej rozmowie skomentował wygląd stewardessy towarzyszącego mu biznesmena: „jak to mówią angielscy dżentelmeni: nie zrzuciłbym z końca członka”. W tym ostatnim przypadku wyraźnie pomylił „angielskich dżentelmenów” z angielskimi ulicznikami, posługującymi się cockney’em. Można defilować razem ze Strajkiem Kobiet i domagać się praw kobiet, a jednocześnie traktować je z największą pogardą, wyzywać, określać mianem „biurwy”, „suki” i akceptować jedynie jako obiekt seksualnych fantazji., Ale tylko te, które nie są z naszego plemienia. I wtedy nie usłyszy się od Marty Lempart i feministek „wypier…aj”. Publikacja dostępna na stronie:
Czytelniczka Marta, podesłała rano link do profilu Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH, gdzie znajdziemy tak wspaniały screen: Sprawa jest przykra z przynajmniej dwóch powodów. Pan admin, a zapewne członek Samorządu Studenckiego zapomniał chyba, jaka jest funkcja organizacji w której grzeje dupę. Sam w samorządzie działałem przez 3 lata i mogę zapewnić, że pytanie z serii: kiedy jest rozpoczęcie roku? jest jednym z bardziej lajtowych. Tłumaczenia bo dostajemy takich pytań setki jest po prostu żenujące. Zmarnowany czas na wysłanie tej głupawej odpowiedzi, można było wykorzystać i wkleić odpowiedniego linka. Proste, nie? Odpowiedź insynuująca jakieś dziwne powiązania, pomiędzy wybuchem II Wojny Światowej, a miejscem zamieszkania osoby zadającej pytanie, świadczy tylko i wyłącznie o głębokich kompleksach człowieka z samorządu. Jak słusznie zauważyła Marta: „Oburzyło mnie to, jak łatwo i bez sensu jest wjechać na czyjeś uczucia i wykpić już nawet nie sam fakt ruchu w temacie narodowości śląskiej ostatnimi czasy, ale osoby ze Śląska w ogóle.” Tak, sprawa jest błaha. Ale doskonale obrazuje intelektualny poziom studentów, którzy mniemają, że studiują na renomowanej uczelni, sami aspirują do miana intelektualnej elity, podczas gdy z butów jeszcze słoma wychodzi. Jakie jest Wasze zdanie? Łukasz Tudzierz felietonista, taternik. Od 2006 roku opisuję i komentuję Górny Śląsk. Mieszkam w Katowicach, pochodzę z Łazisk Górnych. Kocham Śląsk.